Dziś rozmawiałam przy śniadaniu z mamą. To była niby nic nie znacząca rozmowa. Ale popłakałam się. Pierwszy raz wzruszyłam się mówiąc o rzeczach, które już były, pierwszy raz szczerze popłynęły mi łzy. Sama nie wiem czy z żalu, czy z emocji które na nowo się w tamtym momencie obudziły. Wspomnienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz