
Pobudka jak co dzień czyli o 6 rano, już się przyzwyczaiłam do tego.
Dzisiaj przede mną trochę wyzwań, a mianowicie chyba więcej latania po Wrocławiu niż wyzwań. Próbuję sobie zaplanować dzień tak, żeby nigdzie się nie cofać i nie tracić potrzebnego czasu. Bo przecież pyszny obiad dla Miłości też trzeba ugotować! :)
Strasznie brakuje mi tutaj w tym idealnym wrocławskim świecie Zuzanny. Przywiązanie
robi swoje, a i robi się coraz piękniej w naszych relacjach.
Tede nagrał nową płytę „FuckTede / Glam Rap". Chyba zaczyna wracać do swojego dawnego stylu, co bardzo mnie cieszy i z chęcią przesłucham te dwie płytki. Narazie na pobudkę :
Sesja praktycznie w 99% do przodu, jeszcze jakiś wpis, niedobitki w czwartek i high-life ! Wakacje, a tyle planów do ogarnięcia, wysokich lotów wczasy. Miałam wracać do łóżka i pospać jeszcze do 9, ale jednak szkoda tej pięknej pogody, która wchodzi mi przez okno do sypialni. Miłość nie wypił do końca herbaty, czyli usiądę sobie na chwilę przy oknie, zapalę papierosa i wypiję tę pyszną herbatę. Obudzę się.
Mhhhm !
Dzień dobry Polsko!