Dziś rozmawiałam przy śniadaniu z mamą. To była niby nic nie znacząca rozmowa. Ale popłakałam się. Pierwszy raz wzruszyłam się mówiąc o rzeczach, które już były, pierwszy raz szczerze popłynęły mi łzy. Sama nie wiem czy z żalu, czy z emocji które na nowo się w tamtym momencie obudziły. Wspomnienia.
sobota, 26 czerwca 2010
środa, 23 czerwca 2010
Udało mi się załatwić wszystkie sprawy w ciągu 2 godzin. To naprawdę dobry wynik jak na Wrooklyn i dwa końce miasta, plus 3 sprawy. Teraz relaksujemy się z moją Miłością. Zrobiłam dziś pyszne młode ziemniaki z koperkiem i cebulką, schabowe plus autorska surówka z sosem koperkowo ziołowym. Smakowało! Nie mam znów weny, ale muszę się rozkręcić, a nie zrobię tego inaczej niż pomału otwierając się na tym blogu.
wtorek, 22 czerwca 2010

Pobudka jak co dzień czyli o 6 rano, już się przyzwyczaiłam do tego.
Dzisiaj przede mną trochę wyzwań, a mianowicie chyba więcej latania po Wrocławiu niż wyzwań. Próbuję sobie zaplanować dzień tak, żeby nigdzie się nie cofać i nie tracić potrzebnego czasu. Bo przecież pyszny obiad dla Miłości też trzeba ugotować! :)
Strasznie brakuje mi tutaj w tym idealnym wrocławskim świecie Zuzanny. Przywiązanie
robi swoje, a i robi się coraz piękniej w naszych relacjach.
Tede nagrał nową płytę „FuckTede / Glam Rap". Chyba zaczyna wracać do swojego dawnego stylu, co bardzo mnie cieszy i z chęcią przesłucham te dwie płytki. Narazie na pobudkę :
Sesja praktycznie w 99% do przodu, jeszcze jakiś wpis, niedobitki w czwartek i high-life ! Wakacje, a tyle planów do ogarnięcia, wysokich lotów wczasy. Miałam wracać do łóżka i pospać jeszcze do 9, ale jednak szkoda tej pięknej pogody, która wchodzi mi przez okno do sypialni. Miłość nie wypił do końca herbaty, czyli usiądę sobie na chwilę przy oknie, zapalę papierosa i wypiję tę pyszną herbatę. Obudzę się.
Mhhhm !
Dzień dobry Polsko!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)